Bóg przemieni Twój wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia


Ponieważ poczta mailowa ciągle nadchodzi, umieszczę coś co mnie bardzo podbudowuje . Chce zaznaczyć że przychodzą maile które są wielkim wsparciem dla mnie i jest ich dużo więcej od tych które mnie osądzają  że sprzedaję łajno. Mimo apelu w pewnej grupie mailingowej która liczy kilka tysięcy mail o zasypywanie mnie protestami , oddźwięk jest bardzo mizerny.. Jestem sam zdziwiony tym faktem. Wiem że to bardzo prężna grupa osób. Zwróciłem się tez mailem do księdza egzorcysty który mnie zaszantażował aby cofnął ten szantaż dotyczący mnie. Niestety odpowiedź była jakby nie na temat. Wygląda na to że brak czytania ze zrozumieniem .Będę próbował dalej aby ten szantaż został cofnięty. Będę prosił wiele razy aż przez wzgląd na moje natręctwo zostanie to spełnione. W tej udręce opublikuję mail od ojca……. , nie podam danych. Niech pozostanie nieznany na zawsze. 

  Drogi Bronisławie.
Od dłuższego czasu jestem bardzo zbudowany i pełen podziwu dla dzieła
jakiego się podjąłeś. Wiem, że nie było to przypadkowe, że akurat Ty
odpowiedziałeś na głos Boży i całym sercem zaangażowałeś się w
głoszenie Królestwa Bożego na ziemi.

Twoje dzieło przypomina mi działalność Św. Maksymiliana Kolbe, który
potrafił wyjść poza stereotypy ciasnego myślenia i wykorzystując
najnowsze zdobycze techniki, propagował Ewangelię w szerokich masach
społecznych. Blog Królowa Pokoju jest jakby przedłużeniem, czy
kontynuacją dzieła Ewangelizacji, któremu patronuje Św. Maksymilian.

Przesłania Twojego blogu również trafiają do ludzi, którzy dawno
zapomnieli o obecności Boga w ich życiu, poprzez ich nieobecność w
życiu sakramentalnym. Internet, który używają jako drogowskazu w swoim
życiu poprzez Twoją stronę stał się niejako „światłem w tunelu”.

Wiem, że mogą tu się pojawiać dylematy moralne jakich doświadcza
każdy kto angażuje się w przepowiadanie dobrej nowiny Światu. Czy
robię to dobrze, czy ma to sens? Sam piszesz:
„Co do orędzi nigdy nie pisałem że są prawdziwe, i zalecam wszystkim
ostrożność . Podawałem je tylko jako coś co dzieje się we współczesnym
nam świecie.Gdybym tak nie zrobił czekało by mnie wielkie cierpienie”

Jakkolwiek, czyż podobnych dylematów moralnych nie miał Św.
Franciszek, Wincenty a ‚Paulo czy może siostra Faustyna i siostra
Łucja? Wątpliwości Twoje to konsekwencja obranej drogi. Świadczyć to
może o tym, że dzieło Twoje jest bardzo potrzebne, a tam gdzie rodzi
się wielkie dobro zawsze musi pojawić się pokusa agresywnego zła i
wątpliwości.

Sam Pan Jezus powiedział siostrze Faustynie: „Choć wszystkie dzieła z
Mojej woli powstającej są narażone na wielkie cierpienia, to jednak
rozważ czy któreś z nich niej jest narażone na większe trudności jako
dzieło bezpośrednio Moje…Nie powinnaś się zbyt przejmować
przeciwnościami.” (Dz. 1643)
Jezus dodaje: „Dosuszam (…) przeciwności (…), aby pomnożyć twoje
zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud
dla Mnie podjęty”(Dz.80)

Faustyna tak zbudowana wypowiedzią Jezusa pomimo wielkich dylematów
wobec głoszenia misji Miłosierdzia Bożego. Jak również ogromnych
nacisków ze strony przełożonych oddała się zupełnie woli Bożej.
Powiedziała Jezusowi: „O Jezu mój Ty nagradzasz za szczerą wolę i trud
podjęty. Dlatego jestem zupełnie spokojna, chociażby wszystkie
poczynania (…) zostały zniweczone. Jeśli zrobię wszystko z mojej mocy,
reszta nie do mnie należy”(Dz.952)

Myślę że w twoim wypadku dylematy, które się pojawiają muszą się
pojawić. I tym za bardzo bym się nie przejmował. Odpowiedzi na nie
szukałbym w modlitwie, czy robię to by dzielić się dobrem i prawdą z
innymi, czy dla własnej chwały. Bóg potrzebuje naszego wysiłku, naszej
ofiary, czasami nawet naszego cierpienia. One stają się nawozem
naszego dzieła.
„Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie
znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje
wzrost – Bóg.” (1.Kor.3, 6-7 )
Jeżeli to co robisz, powierzysz zupełnie Bogu. Bóg przemieni Twój
wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia. A
przecież to jest istotą blogu Królowa Pokoju.
Również wydaje mi się, że orędzia Maryjne, które tłumaczysz, nie mają
na celu zastraszenia ludzi, ale pobudzenie ich do myślenia i
zastanowienia się nad własnym życiem. Z resztą każde orędzie Maryjne
przypomina człowiekowi o jego celu i misji w świecie.
Myślę, że w moich przekonaniach nie jestem odosobniony, a świadczą o
tym tyle milinów odsłon w blogu. Dlatego głowa do góry, „Alleluja i do
przodu”.

o.  ……………….

Napisane w KOMUNIKATY, Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: . Możliwość komentowania Bóg przemieni Twój wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia została wyłączona
%d blogerów lubi to: