Oświetlenie duszy a Wielki Post


Okres Wielkiego Postu, to czas, aby odnowić nasze życie duchowe i ofiarować dary miłości  naszemu Bogu. Nie ma lepszego daru niż  refleksja nad naszymi duszami, przyglądnięcie się gdzie obecnie się znajdują w świetle wyroków Bożych. Na pewno nastąpi w krótkim czasie wydarzenie, które jest zapowiadane przez  tak wiele przepowiedni i ostrzeżeń udzielonych przez różnych świętych, jasnowidzów i proroków od wieków, gdzie każda żywa istota zobaczy swą dusze dokładnie tak, jak Bóg ją widzi, tzn. że wszystko dobre i wszystko złe zgromadzone w życiu do tej pory będziemy mogli sami zobaczyć.

Według wielu źródeł które udokumentowały doświadczenia bliskiej śmierci, podobne wydarzenie dzieje się w chwili śmierci, a dla nas żyjących w obecnym  czasie, wydarzenie takie wystąpi na całym świecie i dotyczyć będzie każdej żywej istoty, to nastąpi  niespodziewanie i wszyscy doświadczymy dokładnie takiej samej łaski. Różnica między nami a tymi co umierają będzie polegała na tym, że my będziemy mieli pełną i niezaprzeczalną wiedzę o rzeczywistości Boga i swobodny wybór woli, by coś z tym zrobić.

Ta święta łaska objawienia przed którą staniemy aby poznać wyroki Boże została generalnie nazwana „Ostrzeżenie” lub „Oświetlenie duszy”. Jakkolwiek  zechcemy to wydarzenie nazwać, to nie ma większego znaczenia, możemy tylko wiedzieć że to wydarzenie jest również jednym  z dziesięciu tajemnic Matki Bożej jakie przekazała wizjonerom z Medziugorje. Wiemy że widzący stwierdzili,  że jedna z trzech pierwszych  tajemnic będzie dotyczyła takiego ostrzeżenia, że nastąpi gdy zakończą się objawienia i będzie dowodem na to że objawienia w Medjugorje pochodziły od Boga. Pierwsze trzy tajemnice są w rzeczywistości ostrzeżeniami.

Oświetlenie duszy będzie jak duchowy big band , które ujawni każdej osobie, na jakiej ścieżce i na jakim kursie się znajduje: ścieżka do potępienia lub ścieżka do zbawienia. Człowiek w swoim rodzaju będzie mieć wolną wolę do decydowania albo iść drogą do Boga lub ścieżką do szatana. Niestety, jak Błogosławiona Dziewica Maryja stwierdziła w swoich komunikatach do różnych widzących, niektórzy będą nadal podążać drogą ku potępieniu, nawet jeśli dzięki temu ostrzeżeniu będą wiedzieć, bez wątpliwości, że Bóg istnieje i kocha każde stworzenie.

Wiarygodność Oświetlenia Duszy (lub ostrzeżenie) potwierdziło  wiele nadprzyrodzonych objawień. Zostało ono przepowiedziane św Katarzynie Laboure w 1830 roku (przy Rue du Bac w Paryżu, we Francji które jest miejscem  Cudownego Medalika), św Faustynie Kowalskiej w 1930 roku która otrzymała orędzie Miłosierdzia Bożego  oraz czterem młodym widzącym z Garabandal w Hiszpanii, którym Matka Boża objawiła się wiele razy od 1961-1965. Inni wizjonerzy od tamtego czasu mówią o ostrzeżeniu i istnieje ogólna zgoda, że w wyniku takiego zdarzenia, miliony grzeszników okaże skruchę i zostanie przywróconych do łaski. Po  30 latach codziennych objawień w Medziugorju i tysiącach orędzi z  zaproszeniem do nawrócenia teraz, bitwa pomiędzy dobrem a złem jest bardziej naoczna  niż kiedykolwiek wcześniej.

Według widzących z Garabandal, w terminie jednego roku od ostrzeżenia (oświetlenia), zdarzy się wielki cud, na niebie pojawi się ponad Garabandal  znak, który ich zdaniem można będzie zobaczyć i fotografować, ale nie będzie można dotknąć. Takie samo wydarzenie zostało zapowiedziane przez wizjonerów z Medziugorja. Stały znak ma być pozostawiony na Podbrdo czyli miejscu gdzie zaczęły się objawienia. W Garabandal, tego znaku nie można dotknąć, to znaczy, że fizycznie nie można dotknąć, albo że nie może  być dotykany? Nie wiemy tego dokładnie.

W Medjugorje ten stały znak, mówią, że jest  trzecią tajemnicą z Medziugorja. Idąc o krok dalej analizując informacje z Medjugorje, że Królowa Pokoju powiedziała, że  Pierwszą tajemnicą, będzie wielki przewrót gdzieś w świecie. Nie ma w objawieniach dokładnie określone, czy to będzie geograficzne, polityczne lub jakieś  inne wydarzenie. Niezależnie od tego, co to będzie są słowa że dusze nie będą już w stanie nawrócić się do Boga w tym czasie, bo będzie już za późno.

Z taka wiedzą podaną i zweryfikowaną tak wiele razy, nasza reakcja na podstawie wiary i potwierdzonych wiadomości z Medjugorje, powinna być jednoznaczna i kierować nas do pokuty. Skrucha i natychmiastowy powrót na drogę Boga najlepiej jak tylko potrafimy. Powinniśmy okazać żal i mieć wyrzuty sumienia.

Dlatego Wielki Post jest czasem, aby dokładnie rozpoznać to, czy stoimy teraz  na ścieżce do Boga, nie czekając na to przerażające wydarzenie Oświetlenia duszy, że może potem, oczywiście, coś z sobą zrobimy.

Według dużej liczby dusz, które doświadczyły bliskiej śmierci, które widziały w swoich wyrokach jak wiele małych lekceważących spraw dotykających innych słowem, myślą i czynem, było aktami w stosunku do innych mającymi wielką wagę. Część spraw, które uznawaliśmy za najbardziej banalne okazały się bardzo wielkimi. Jak jedna kobieta, która doświadczyła bliskiej śmierci mówiąc, że widziała jak każde miłe słowo lub działanie tworzyło światło, które okrążało świat, a każde negatywne jedno słowo robiło odwrotnie.

Wielki katolicki teolog nazwany Ojciec Reginald Garrigou-Lagrange’a napisał kiedyś, że „w momencie oddzielenia duszy od ciała wie się o wszystkich jej zaletach i wadach. Widzi się jej stan bez żadnego błędu, widzi się wszystko, co ta dusza myślała, pragnęła , powiedziała, i robiła, zarówno w wszelkie dobro jak i zło „. Cała przeszłość,  jest postrzegana jak „w pigułce”. To właśnie ci, którzy zostali uznani za zmarłych, ale potem w cudowny sposób ożyli to nam potwierdzają i głoszą.

Matka Boża nam powiedziała, tak wiele razy w swoich orędziach do nas w Medjugorje, nie czekajcie na tajemnice przed podjęciem decyzji o zmianie swojego życia tylko podążajcie za Bogiem. Zróbcie to teraz.

Wielki Post to czas, aby rozpocząć zmiany.

Niech pokój, łaska i miłość Jezusa  będzie w każdym z nas.

 

 

Reklamy
Napisane w Apokalipsa, Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: , , . Możliwość komentowania Oświetlenie duszy a Wielki Post została wyłączona

Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a odsłoniłeś małym


W tym to czasie Jezus, kolejny raz przemawiając, powiedział: „Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a odsłoniłeś małym. 26 Tak, Ojcze, bo tak Ci się podobało. 27Ojciec mój wszystko mnie przekazał. A nikt nie zna Syna z wyjątkiem Ojca, ani Ojca nikt nie zna z wyjątkiem Syna i tego, komu Syn zechce odsłonić.

KOMENTARZ

 Jezus powołał Dwunastu i przygotował ich do służby przez nauczanie. Na lekcje praktyczne udaje się do miejscowości, z których pochodzą uczniowie i tam pokazuje im sposób głoszenia ewangelii. Odwiedza ich rodziny, znajomych i przyjaciół, ich synagogi. Krewni uczniów już wiedzą z kim oni są związani. Prawdopodobnie i tam ludzie są uzdrawiani i uwalniani z mocy demonów.

Jan Chrzciciel i wielu Judejczyków, szczególnie nauczyciele religijni i faryzeusze mają wątpliwości, czy Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem. Nie mają tych wątpliwości ludzie, którzy uwierzyli w Jezusa na podstawie Jego słów i mocy. Jezus wyjaśnia, dlaczego część ludzi odrzuca i Jana Chrzciciela, i Jego.

Jezus jest rozradowany owocem dotychczasowej służby i głośno uwielbia swojego Ojca, Boga. Wiara nie jest wyłączną dziedziną ludzi wykształconych, znaczących w świecie, przywódców religijnych, a nawet proroków. Wiara może zrodzić się w ludziach prostych, odrzuconych i poniżanych. Bo wiara jest ratunkiem, pomocą. Wiara rodzi nadzieję, zaufanie i przemianę życia na takie, które podoba się miłującemu ich Bogu.

Jezus jest rozradowany owocem służby już nie tylko swojej, ale także wielu uczniów. Wiara ludzi prostych, przyciąga ich do Boga, a wiedza i mądrość innych zasłania im Boga. Zbawia wiara, a nie sama wiedza o Bogu. Zbawia wiara, a nie zarozumiałość z powodu własnych osiągnięć w judaistycznej pobożności.

Mądrość oznacza tu bardziej roztropność, rozsądek, doświadczenie, na które powołują się uczeni w prawie i faryzeusze, niż mądrość Bożą, która jest wywyższona w słowach i czynach Jezusa.

Po modlitwie Jezus zwraca się do zebranych z wezwaniem, aby odkryli w Nim Zbawiciela i stali się Jego uczniami.

W społeczeństwie izraelskim, obok starej powstaje nowa kultura przemieniana przez Jezusa i ludzi królestwa Bożego – oparta na sprawiedliwości, pokoju i radości w Duchu Świętym.

Dz 2:17

W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
a starcy – sny.
Nawet na niewolników i niewolnice moje
wyleję w owych dniach Ducha mego,
i będą prorokowali.
I sprawię dziwy na górze – na niebie,
i znaki na dole – na ziemi.
Krew i ogień, i kłęby dymu,
słońce zamieni się w ciemności,
a księżyc w krew,
zanim nadejdzie dzień Pański,
wielki i wspaniały.

Napisane w Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: , . Możliwość komentowania Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a odsłoniłeś małym została wyłączona

Bóg przemieni Twój wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia


Ponieważ poczta mailowa ciągle nadchodzi, umieszczę coś co mnie bardzo podbudowuje . Chce zaznaczyć że przychodzą maile które są wielkim wsparciem dla mnie i jest ich dużo więcej od tych które mnie osądzają  że sprzedaję łajno. Mimo apelu w pewnej grupie mailingowej która liczy kilka tysięcy mail o zasypywanie mnie protestami , oddźwięk jest bardzo mizerny.. Jestem sam zdziwiony tym faktem. Wiem że to bardzo prężna grupa osób. Zwróciłem się tez mailem do księdza egzorcysty który mnie zaszantażował aby cofnął ten szantaż dotyczący mnie. Niestety odpowiedź była jakby nie na temat. Wygląda na to że brak czytania ze zrozumieniem .Będę próbował dalej aby ten szantaż został cofnięty. Będę prosił wiele razy aż przez wzgląd na moje natręctwo zostanie to spełnione. W tej udręce opublikuję mail od ojca……. , nie podam danych. Niech pozostanie nieznany na zawsze. 

  Drogi Bronisławie.
Od dłuższego czasu jestem bardzo zbudowany i pełen podziwu dla dzieła
jakiego się podjąłeś. Wiem, że nie było to przypadkowe, że akurat Ty
odpowiedziałeś na głos Boży i całym sercem zaangażowałeś się w
głoszenie Królestwa Bożego na ziemi.

Twoje dzieło przypomina mi działalność Św. Maksymiliana Kolbe, który
potrafił wyjść poza stereotypy ciasnego myślenia i wykorzystując
najnowsze zdobycze techniki, propagował Ewangelię w szerokich masach
społecznych. Blog Królowa Pokoju jest jakby przedłużeniem, czy
kontynuacją dzieła Ewangelizacji, któremu patronuje Św. Maksymilian.

Przesłania Twojego blogu również trafiają do ludzi, którzy dawno
zapomnieli o obecności Boga w ich życiu, poprzez ich nieobecność w
życiu sakramentalnym. Internet, który używają jako drogowskazu w swoim
życiu poprzez Twoją stronę stał się niejako „światłem w tunelu”.

Wiem, że mogą tu się pojawiać dylematy moralne jakich doświadcza
każdy kto angażuje się w przepowiadanie dobrej nowiny Światu. Czy
robię to dobrze, czy ma to sens? Sam piszesz:
„Co do orędzi nigdy nie pisałem że są prawdziwe, i zalecam wszystkim
ostrożność . Podawałem je tylko jako coś co dzieje się we współczesnym
nam świecie.Gdybym tak nie zrobił czekało by mnie wielkie cierpienie”

Jakkolwiek, czyż podobnych dylematów moralnych nie miał Św.
Franciszek, Wincenty a ‚Paulo czy może siostra Faustyna i siostra
Łucja? Wątpliwości Twoje to konsekwencja obranej drogi. Świadczyć to
może o tym, że dzieło Twoje jest bardzo potrzebne, a tam gdzie rodzi
się wielkie dobro zawsze musi pojawić się pokusa agresywnego zła i
wątpliwości.

Sam Pan Jezus powiedział siostrze Faustynie: „Choć wszystkie dzieła z
Mojej woli powstającej są narażone na wielkie cierpienia, to jednak
rozważ czy któreś z nich niej jest narażone na większe trudności jako
dzieło bezpośrednio Moje…Nie powinnaś się zbyt przejmować
przeciwnościami.” (Dz. 1643)
Jezus dodaje: „Dosuszam (…) przeciwności (…), aby pomnożyć twoje
zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud
dla Mnie podjęty”(Dz.80)

Faustyna tak zbudowana wypowiedzią Jezusa pomimo wielkich dylematów
wobec głoszenia misji Miłosierdzia Bożego. Jak również ogromnych
nacisków ze strony przełożonych oddała się zupełnie woli Bożej.
Powiedziała Jezusowi: „O Jezu mój Ty nagradzasz za szczerą wolę i trud
podjęty. Dlatego jestem zupełnie spokojna, chociażby wszystkie
poczynania (…) zostały zniweczone. Jeśli zrobię wszystko z mojej mocy,
reszta nie do mnie należy”(Dz.952)

Myślę że w twoim wypadku dylematy, które się pojawiają muszą się
pojawić. I tym za bardzo bym się nie przejmował. Odpowiedzi na nie
szukałbym w modlitwie, czy robię to by dzielić się dobrem i prawdą z
innymi, czy dla własnej chwały. Bóg potrzebuje naszego wysiłku, naszej
ofiary, czasami nawet naszego cierpienia. One stają się nawozem
naszego dzieła.
„Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie
znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje
wzrost – Bóg.” (1.Kor.3, 6-7 )
Jeżeli to co robisz, powierzysz zupełnie Bogu. Bóg przemieni Twój
wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia. A
przecież to jest istotą blogu Królowa Pokoju.
Również wydaje mi się, że orędzia Maryjne, które tłumaczysz, nie mają
na celu zastraszenia ludzi, ale pobudzenie ich do myślenia i
zastanowienia się nad własnym życiem. Z resztą każde orędzie Maryjne
przypomina człowiekowi o jego celu i misji w świecie.
Myślę, że w moich przekonaniach nie jestem odosobniony, a świadczą o
tym tyle milinów odsłon w blogu. Dlatego głowa do góry, „Alleluja i do
przodu”.

o.  ……………….

Napisane w KOMUNIKATY, Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: . Możliwość komentowania Bóg przemieni Twój wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia została wyłączona

Góral z góralem sie dogada?


Wiosna Kościoła pochodząca z pod Zakopanego odczytał mail kierowany do mnie identycznie jak ja.W tym mailu jest zawarte dosłownie takie zdanie: „Jeżeli Pan mnie nie posłucha, będzie to dla Pana związane z cierpieniem –
ostrzegam.” Wiosna kościoła zinterpretowała to zdanie jako jedyna identycznie jak ja ” Skoro ktoś mówi, że jeśli tego a tego nie zrobisz, to będziesz cierpiał – jest klątwą.” Właśnie ten mail jest przyczyną dla której blog stoi pod znakiem zapytania. Oto komentarz Wiosny kościoła.

Drogi Adminie, odrzucając wszelkie spory na temat prawdziwości, czy fałszywości różnych orędzi, pamiętaj, że rola egzorcysty polega na uwolnieniu, a nie na przeklinaniu, czy szantażowaniu. Skoro ktoś mówi, że jeśli tego a tego nie zrobisz, to będziesz cierpiał – jest klątwą. Jest jednak metoda, by ją odrzucić. Weż medalik św. Benedykta, najlepiej krzyż i odmów modlitwę Benedykta. IDŹ PRECZ SZATANIE DUCHU ZŁOŚCI NIGDY NIE MNIE KUŚ DO MARNOŚCI, A ZŁO, CO PROPONUJESZ MI, SAM SWOJĄ TRUCIZNĘ PIJ.
Maryja, którą kochasz, niech okryje Cię swoim płaszczem. Powtarzaj tę modlitwę często, aż poczujesz pokój w swoim sercu.
I przebacz nam nasze winy jak i my przebaczamy naszym winowajcom – to warunek prawdziwego pokoju.

Łostońcie z Bogiem

Przy okazji tego wpisu wstawię jeszcze dwa komentarze które oddają moją myśl. Choć komentarzy pięknych pod wpisem „komunikat” jest bardzo wiele, pokazują one wartość bloga jak również owoce.

krzos

Orędzia czytuję od dość dawna, prawie codziennie. Na trop Orędzi (i tego bloga) naprowadzałem (jako ksiądz) sporo osób. Wklejałem fragmenty orędzi tu i ówdzie w Internecie. Uważam, że orędzia są ważne i budujące. Przyczyniają się do opisu i głębszej analizy tego, co dzieje się w świecie, a także do rozeznania duchowego. Nikogo nie sprowadziły na złą drogę (czy są tego przykłady?) Bardzo wiele osób potwierdza w tych wpisach, jak wiele skorzystali. Owoce duchowe są dobre (ożywienie wiary, nawrócenia, modlitwy, post, włączenie się w toczącą się wielką walkę duchową). W Orędziach zapowiedziane są przeciwności – i to wielkie! Prawo kościelne dopuszcza publikację takich orędzi (bez uprzedniego Nihil obstat). Poddaje je „wyczuciu wiernych” (sensus fidei). W tej chwili zdecydowanie przeważa ocena pozytywna. Nie widać żadnej oficjalnej wypowiedzi Kościoła (jakiegoś Biskupa, Papieża). Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by dalej je publikować. – „Na litość Boską”, jakieś krytyczne, ledwo niemal mimochodem wtrącone zdanie ks. Skawrczyńskiego nie jest żadnym „wyrokiem”, oficjalną wypowiedzią Kościoła. „Sensus fidei” Czytelników – oczywiście „poddany” pasterskiej trosce i ocenie Kościoła hierarchicznego – dość jednoznacznie aprobuje treść orędzi. Znamienne jest to, że w tej „chwili” prawie nie słychać przeciwników orędzi (nie wszystkie wpisy przeczytałem). Adminowi należy się wielka podzięka za ogromny dotychczasowy trud, odwagę, dzielność. Potrzeba Mu wsparcia, słów otuchy i modlitwy. Ale osobiście nie widzę – w tym, co wymienia, żadnego sensownego, obiektywnego powodu, by miał się poddawać i w pewnym sensie zawieść tak wiele osób. – Mówienie o cierpieniu przez kogoś tam „przyobiecanym” trąci jakąś … „magią”. Czyj jest świat? Do Kogo należymy? W Czyim jesteśmy ręku? Bóg jest ponad wszystkim i wszystkimi! Gadanie o egzorcystach jest jakimś nieporozumieniem (bo jakim prawem to oni mieliby oceniać autentyczność doktryny, orędzi). Oni mają od Chrystusa i Kościoła zadanie (i moc) ściśle określone! (wiadomo, kiedy się do nich odwołujemy; nie są Urzędem Nauczycielskim Kościoła). – Nie wiem, czy jakiejś presji (pod duchową) przykrywką nie wywiera na Admina „ktoś” z powodów politycznych, zważywszy na konsekwentne opowiadanie się po wiadomej stronie w sporze politycznym!
Gdyby Admin (wskutek jakiegoś kryzysu) jednak się poddał, to może warto, by zadał poważne pytanie, czy wśród odbiorców znaleźliby się jacyś poważni kontynuatorzy (jakaś redakcja). Może ktoś przejąłby dotychczasową „schedę” i prowadził dzieło dalej? (Jakiś adres już się pojawił; może potrzebne są „negocjacje” i uwiarygodnienie oraz zmiana adresu (przekierowanie) – zamiast likwidacji wpisów. Chyba że ACTA już działają. – Na koniec, jest jeszcze jeden delikatny „temat”, który w świetle prawa kościelnego trudno bronić; to „casus”: ks. Natanek. Może to bardziej niepokoi i jest powodem nacisków, które w świetle dekretów kurialnych trudno odpierać. Przy czym należy odróżnić „Sprawę” Chrystusa Króla, intronizacji (tu teologiczna rozmowa chyba się nawet porządnie nie zaczęła – co do racji) od „stylu”, w jakim ks. Natanek zmaga się (on sam w być może przełomowym, niedawnym kazaniu przyznawał się do błędów i przepraszał).

Agape

Nie znam Ks Nemo, Ks. Adama, na pewno jest wspaniałą osobą, ale nie rozumiem:

1 dlaczego wprowadza ewidentnie ducha podziału, zamiast otoczyć miłosiernie nas tutaj poszukujących szczerym sercem, pełnych zapału i oddania, może nie tak “wtajemniczonych” ale czujących tę Prawdę sercem, może po omacku, ale otwartych na Boga, może też na kształtowanie naszego rozumienia przez światłą osobę duchowną. Dlaczego odrzuca i potępia tyle szukających prawdy owieczek i szczerą modlącą się wspólnotę?

2 dlaczego sam podaje się jako jedyny autorytet w sprawach poznania Nowej Ziemi? Nawet jeżeli tak jest (przepraszam ale znam osoby z KK które też mają pewne doświadczenia jeśli chodzi o poznanie Nowej Ziemi, tego Stanu stworzenia, bo cichych mistyków jest wśród nas znacznie wiecej niż mogłoby się wydawać ) takie samoogłoszenie się jedynym autorytetem i narzucanie jedynej prawdy mocno zniechęca mnie, nie odnajduję w tym pokory. Ks. Adam mimo wszystko jest człowiekiem tak samo omylnym jak my.

3. nie rozumiem pomysłu żeby założyć drugi blog identyczny właściwie jak ten i stamtąd siać tego ducha podziału. Jak to, żeby tamten blog miał monopol a ten nie przeszkadzał? Żeby z tamtego miejsca głosić „czysta naukę” , a tu uciszyć i rozpędzić osoby które trwają w zniekształconej nauce? Żeby „przejąć czytelników” ze zniekształconej nauki na czystą? Taka krecią metodą? Czyjeś podpowiedzi? To wydaje mi się brzydkie. Te blogi są bardzo podobne, bądźmy wspierającymi się braćmi, a nie wrogami.

JEST MI SMUTNO I CZUJĘ ŻAL

Przepraszam, to nie ocena, dzielę się tylko swoimi odczuciami, tak bym chciała żeby były mylne.
Księże Adamie, wybacz jeśli też jestem w chaosie tej sytuacji i skrzywdziłam twoje imię. Wiem że teraz wszyscy jesteśmy ostro kuszeni do podziału i wiem że nie powinniśmy się dać na to nabrać cokolwiek by się działo. Nieprzyjaciel jest w innym miejscu. Linia podziału nie powinna być miedzy nami. Nigdy.

PRAGNĘ JEDNOŚCI NAS CHRZEŚCIJAN
NIE ULEGAJMY POKUSIE PODZIAŁU

Maryjo jest mi smutno, wiem ze ten Twój Blog nie powinien zniknąć i nie wiem co robić

Dobranoc wszystkim nam, braciom, siostrom, współtowarzyszom Drogi i Modlitwy.

Co do dalszego prowadzenia blogu i treści jakie mają być na nim musimy poczekać. Będę starał się o cofnięcie szantażu (klątwy). Jak sprawy powyjaśniam podejmę decyzję. Obecnie będziemy tylko prowadzić dyskusję. Wpisy typu tytuł: „dyskusja na temat czystości przedmałżeńskiej” . We wpisie jedno zdanie wprowadzające. I wypowiedzi czytelników,

Napisane w KOMUNIKATY, Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: . Możliwość komentowania Góral z góralem sie dogada? została wyłączona

Czy nie wiecie, że Duch Święty nie może wejść i nie wejdzie do dusz tych, którzy mają zatwardziałe serca?


Orędzie nr 362 z serii Ostrzeżenie

 Czwartek, 01.03.2012, godz.17.30

Moja droga, ukochana córko, czasowy plan Woli Mojego Ojca nie jest przeznaczony dla waszej wiedzy.

Moi wyznawcy muszą być cierpliwi, ponieważ wszystko na świecie rozwijać się będzie tak, jak przepowiedziane w Księdze Mojego Ojca.

Wszystko odbędzie się zgodnie z koordynacją Mojego Ojca i efektem, jaki wasze modlitwy będą miały w pomaganiu, aby uniknąć globalnej wojny.

To już niedługo, gdy wszystkie Moje obietnice zostaną spełnione.

Wy, Moi wyznawcy, musicie zaufać Mi, waszemu umiłowanemu Jezusowi.

Módlcie się za dusze i pozostawcie wszystko w Moich rękach.

Nigdy nie zapominajcie, aby tak często jak tylko możecie, modlić się do Mojego Ojca o Pieczęć Boga Żywego dla ochrony was i waszych rodzin.

Modlitwą Krucjaty (33) z prośbą o Pieczęć Boga Żywego i o przyjęcie jej z miłością, radością i wdzięcznością.

 

„O Mój Boże, Mój kochający Ojcze,
Przyjmuję z miłością i wdzięcznością
Twoją Boską Pieczęć Ochrony.

 

Twoja Boskość obejmuje moje ciało i duszę na wieczność.
Kłaniam się w pokornym dziękczynieniu i ofiaruję Tobie moją głęboką miłość i lojalność
Dla Ciebie, mój Ukochany Ojcze.

 

Błagam Cię, abyś chronił mnie i moich ukochanych tą specjalną Pieczęcią
I ślubuję moje życie Twojej służbie teraz i na zawsze.
Kocham Cię Drogi Ojcze.
Pocieszam Cię w tych czasach Drogi Ojcze.

 

Ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego
Na przebłaganie za grzechy świata i dla Ocalenia wszystkich Twoich dzieci.

Amen.”

 

Zapewniajcie także, abyście zachęcali innych do odmawiania siedmiodniowej Modlitwy Krucjaty (24), dla ubiegania się o przebaczenie waszych grzechów.

„O Mój Jezu, Ty jesteś Światłem ziemi
Jesteś Płomieniem, który porusza wszystkie dusze
Twoje Miłosierdzie i Miłość nie zna granic
Nie jesteśmy godni Ofiary dokonanej przez Twoją Śmierć na krzyżu
Wiemy jednak, że Twoja Miłość do nas jest większa niż miłość, którą mamy dla Ciebie.

Udziel nam, o Panie, daru pokory, abyśmy zasłużyli na Twoje Nowe Królestwo
Napełnij nas Duchem Świętym, abyśmy mogli maszerować naprzód i prowadzić Twoją armię,
by głosić Prawdę Twojego Świętego Słowa i przygotować naszych braci i siostry
na Chwałę Twojego Powtórnego Przyjścia na ziemię.

Czcimy Ciebie
Wysławiamy Ciebie
Ofiarujemy samych siebie, nasze utrapienia, nasze cierpienia jako dar dla Ciebie dla ratowania dusz
Kochamy Cię Jezu
Zmiłuj się nad wszystkimi Twoimi dziećmi, gdziekolwiek są.
Amen.”

 

Ci z was, którzy kwestionują ten szczególny dar modlitwy, w którym Ja daję całkowite rozgrzeszenie, musicie wiedzieć to:

Ja Jestem Jezus Chrystus, Syn Człowieczy i otrzymałem władzę odpuszczania wszystkich grzechów.

Moim wyświęconym kapłanom również dana została moc odpuszczania grzechów poprzez Święty Sakrament Spowiedzi.

Ja wyrażam życzenie, abyście przyjęli Mój dar rozgrzeszenia z korzyścią dla tych, którzy nie mogą otrzymać Sakramentu Spowiedzi, albo tych, którzy nie są członkami Kościoła Rzymskokatolickiego.

 

Czy odmówilibyście tym drogim duszom prawa do Mojego daru?

Dlaczego mielibyście próbować zniechęcić te dusze, które akceptują Moje Boskie Słowo, od otrzymania rozgrzeszenia? Czy wolelibyście raczej, aby nie zrehabilitowały się w Moich oczach?

Musicie okazać miłość waszym braciom i siostrom i być szczęśliwi, że ten szczególny dar został im dany przeze Mnie, ich umiłowanego Jezusa.

Nawet jeśli oni nigdy nie czytają Moich Orędzi dawanych tobie, Moja córko, to wszyscy grzesznicy mają prawo prosić Mnie o wybaczenie im, w momencie gdy okażą prawdziwą skruchę w swoich duszach.

Otwórzcie wasze serca i módlcie się o dar pokory.

Czy nie wiecie, że Duch Święty nie może wejść i nie wejdzie do dusz tych, którzy mają zatwardziałe serca?

Wasz Boski Zbawiciel

Jezus Chrystus

Tłumaczył: Chrisgi

Napisane w Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: . Możliwość komentowania Czy nie wiecie, że Duch Święty nie może wejść i nie wejdzie do dusz tych, którzy mają zatwardziałe serca? została wyłączona