Parametry jakie maja być spełnione gdy wydarzy się cud według zeznań wizjonerów w Garabandal.


1) – Cud ma się wydarzyć o 8:30 wieczorem w czwartek w gaiku sosnowym w miejscowości Garabandal, Hiszpania
2) – Ma się wydarzyć w marcu, kwietniu lub maju
3) – Ma się wydarzyć między 8  a 16 dniem któregoś z tych miesięcy
4) – Ma  się ta data pokryć z wielkim wydarzeniem w kościele
5) – Ma się wydarzyć w święto męczennika Eucharystii (młody człowiek wspomniano)
6) – Do tego czasu ma być tylko trzech papieży.
7) – Będzie to największy cud, jaki Jezus uczyni dla świata

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było znalezienie wszystkich czwartków, które mieszczą się w marcu, kwietniu i maju według zasady o której mówi tabelka powyżej na najbliższe cztery lata. Poniżej znajduje się tabela z możliwymi terminami, które mieszczą się w ramach parametrów określonych przez wizjonerki z Garabandal.

14.03.13 11.04.13 09.05.13 16.05.13 13.03.14 10.04.14 08.05.14
15.05.14 12.03.15 09.04.15 16.04.15 14.05.15 10.03.16 14.04.16
12.05.16

Następną rzeczą, którą zrobiłem była próba zmniejszenia możliwych ilości dat poprzez znalezienie święta męczennika Kościoła za Eucharystie. Patrząc na spis 241 Świętych, których święto przypada między 8 a 16 w miesiącach marcu, kwietniu i maju. Ale jest problem ze znalezieniem, więc przechodzimy do następnej pozycji.
Następną rzeczą, było znalezienie wydarzenia w Kościele, występujące w te daty. Dla katolików , wielkim wydarzeniem w Kościele, które przychodzą na myśl są narodziny Jezusa, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. W oparciu o porę roku (marzec do maja), sensowne jest, aby spróbować znaleźć coś, co odnosi się do wielkiego cudu śmierci Jezusa, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia, a nie z okresu jego urodzenia (Boże Narodzenie). My jako chrześcijanie wiemy, że Biblia mówi, że Wniebowstąpienie Chrystusa do nieba miało miejsce 40 dni po Jego zmartwychwstaniu. My jako katolicy świętujemy ten dzień zawsze w czwartek. Dwie z tych dat są rzeczywiste wypadające w czwartek (zaznaczone poniżej w kolorze żółtym).

14.03.13 11.04.13 09.05.13 16.05.13 13.03.14 10.04.14 08.05.14
15.05.14 12.03.15 09.04.15 16.04.15 14.05.15 10.03.16 14.04.16
12.05.16

Tak, że pozostaje 09 maja 2013 i 14 maja 2015. Prawdę mówiąc, myślę, że możemy powiedzieć, że te daty spełniają ostatni wymóg też. Jaki święty był męczennikiem za Eucharystie? Ważniejsze, kto jest najważniejszą osobą, która kiedykolwiek umarła za  Eucharystię?

Czy to nie jest Chrystus?

Dziś na czacie:
godz.21;15 Koronka Pokoju  w intencji czytelników bloga o ochronę przed szatanem.

Rozmowy dokończone :) Temat – Wielki cud-huragan w USA – Zamach w Smolensku.

Napisane w Apokalipsa, Ciekawe, Cuda, Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: , , . Komentowanie nie jest możliwe

Świadectwo księdza Victora


Z tego co wiem to obrońcy tradycji próbują mailami nawrócić księdza Victora związanego z objawieniami w Garabandal , należącego do Internetowego koła modlitewnego i czytającego orędzia Marii . Efektem tego nawracania jest  mail  do nietypowego który umieścił na internecie swój komentarz:

“Hasta ahora, no me he metido a fondo en el aspecto teológico de los mensajes de Maria Divine Mercy. Los he leído desde un enfoque espiritual y como material para hacer oración. Tienes razón en que hay cosas un poco desconcertantes, porque son novedosas y no las hemos escuchado hasta ahora. Igual que tu, yo también deseo siempre permanecer fiel a las enseñanzas del Magisterio de la Iglesia Católica. Tu mail me ayuda a plantearme, con más profundidad y sentido crítico, lo que dice Maria D.M.”

CO ZNACZY

“Jak dotąd, nie zagłębiałem się teologicznie w orędzia Marii Bożego Miłosierdzia. Przeczytałem go z duchowego podejścia: do modlitwy. Masz rację. Są rzeczy nieco niepokojące , ponieważ są one nowe i nie słyszeliśmy dotąd o nich. Jak ty, ja też zawsze pragnę pozostać wierny nauczaniu i Magisterium Kościoła katolickiego. Twój list pomaga mi szukać, głębiej i krytyczniej, co Maria DM mówi”.

Świadectwo księdza Victora z przed kilku tygodni

 Ks. Victor Cano S. nt. Objawień w Garabandal i posłań dla Marii Bożego Miłosierdzia

Meksyk, DF, 1 maja, 2012
 Drodzy Bracia i Siostry!
Pragnę mówić do was, moi współ-modlący się w tej grupie modlitewnej, o posłaniach, jakie Bóg i Jego Najświętsza Matka chcą, abyśmy znali, za pośrednictwem Marii Bożego Miłosierdzia.Na początku miesiąca Maryi, pragnę podzielić się doświadczeniem, jakie przeżyłem prawie 50 lat temu i nadal jest ono bardzo żywe w moim sercu.W posłaniach otrzymywanych przez Marię Bożego Miłosierdzia trzy razy pojawia się słowo „Garabandal” (patrz posłania z 1 stycznia 2011, 19 lutego 2011, i 31 maja 2011). W ostatnim z nich, Pan Jezus powiedział: „Proroctwa podane w Garabandal, teraz staną się rzeczywistością. Przygotujcie się do tego wydarzenia, ponieważ jest zaledwie kilka miesięcy, aby przygotować swoje dusze.” Pierwszym wyjątkowym wydarzeniem, które ma mieć miejsce, jest Ostrzeżenie, o jakim nam mówią tak często Jezus i Jego Matka. Pragną, abyśmy się przygotowali i pomogli Im uratować dusze, tak, aby wszystkie dzieci Boga odpowiedziały ze skruchą i wiarą na nieskończone Miłosierdzie Boga, jakie będziemy doświadczać w nadzwyczajny sposób w tym bardzo osobistym spotkaniu z Jezusem Chrystusem.

18 lipca przypada 50ta rocznica innego specjalnego wydarzenia, choć na mniejszą skalę niż to, o Ostrzeżeniu. Jest to „milagruco„, [mniejszy] cud, który miał miejsce w Garabandal.

Rzeczywiście, w małej wiosce w prowincji Santander (obecnie Cantabria ), nazywanej San Sebastian de Garabandal, 13 letnia dziewczynka (Conchita Gonzalez) otrzymała tego dnia w 1962 roku Komunię Świętą, podaną przez Michała Archanioła w sposób który wszyscy widzieli. Kilkadziesiąt osób było świadkami tego zdarzenia.

To było krótko po 12 w nocy, chociaż wg. czasu słonecznego, było to stale w środę 18-tego lipca. Conchita, przez kilka tygodni wcześniej, otrzymywała słowa z Nieba, żeby przygotowała się do tego, że ma otrzymywać Komunię Św. w ten niezwykły sposób. W rzeczywistości, w czasie trwających w latach 1961 – 1965 Objawień Dziewicy, kilkakrotnie, dziewczynki, które otrzymywały Objawienie miały okazję przyjęcia Komunii Św. podawanej przez Św. Michała. Było to wtedy, gdy kapłana tej wsi, z jakiegoś powodu pełnienia posługi, nie było w San Sebastian de Garabandal.

18 lipca było świętem w całej Hiszpanii: rocznica Powstania Narodowego w wojnie domowej w latach 1936-1939. Oczywiście, było wiele zamieszania: muzyka, kręgle, okrzyki chłopaków ze wsi, i tak dalej. Niektórzy z tych, którzy cierpliwie czekali na polu, koło domu Conchity, który był na skraju wsi, powiedzieli, że przy takim hałasie, cud nie będzie miał miejsca.. Ale tak się nie stało. Dzięki Bogu, tata, mama i mała grupa, która im towarzyszyła (jestem najstarszym z siedmiorga dzieci), mieliśmy dostateczną cierpliwość i nie rozpaczaliśmy.

Krótko po godzinie 12 w nocy, Conchita bardzo szybko wybiegła w ekstazie ze swojego domu w stronę ścieżki, która odchodziła w lewo. Najmłodsi w grupie, która czekała na zewnątrz, pobiegliśmy za nią do połowy ścieżki i widzieliśmy jak Conchita upadła na kolana. Na języku miała białą Przenajświętszą Hostię, którą zachowała w ustach przez kilka sekund. Były one wystarczająco długie dla tych, którzy wtedy tam byli, abyśmy mogli dać świadectwo o tym cudzie [milagruco]. Conchita tak nazwała ten cud [milagruco], bo powiedziała, że prawdziwy Cud [Milagro], zapowiedziany przez Dziewicę po Ostrzeżeniu, nastąpi później.

Muszę wyjaśnić, że Conchita i ja jesteśmy w tym samym wieku: różnica jest dokładnie 18 dni. To miało dla mnie szczególne znaczenie. Dziewczynka w moim wieku, widziała Dziewicę i słyszała orędzia od Niej, dla każdego. Wiele razy podczas tego lata widziałem w ekstazie Conchitę i inne dziewczynki: Mari Loli, Jacyntę i Mari Cruz. Ich twarze iluminowały i były uśmiechnięte. Czasami kiwając głową słuchały tego, co usłyszały, a innym razem ich usta poruszały się i rozmawiały z Naszą Matką o najzwyklejszych rzeczach życia. Miały utkwione oczy i skierowane do góry. Ekstaza może trwać kilka lub kilkanaście minut. Czasami widziałem je biegnące po brukowanych ulicach miasteczka. Innym razem, jak pobożnie odmawiały Różaniec w kościele. Kiedyś widziałem jak jedna drugą chwyciła za kostki i podniosła żeby mogła dosięgnąć Dziewicy, i pocałować Ją na pożegnanie. Choć byliśmy świadkami niezwykłych rzeczy, wszystko było proste i znajome. Doświadczaliśmy bardzo blisko obecności Boga i Jego Matki.

Pamiętam, pewnego razu, gdy w domu Conchity, kilka osób oczekiwało, że wpadnie w ekstazę, jak to już wcześniej zapowiedziała Dziewica (Conchita mówi się, że otrzymała „zawiadomienie”). Rozmawialiśmy z nią i z jej matką, gdy nagle Conchita upadła na kolana, nie zważając na wszystko, co było wokół niej. Tego dnia Conchita ofiarowała Naszej Pani medal-szkaplerz, jaki ja nosiłem i który odtąd zachowałem, jako relikwię.
Byłem pod wrażeniem, w szczególności, że Conchita i inne dziewczynki, gdy nie były w ekstazie, to proste dziewczynki, nieśmiałe, [mówiły] kilka słów. Podczas ekstazy stawały się przemienione, jak powiedziałem.Te doświadczenia pozostawiły głęboki ślad w mojej duszy. W pierwszym orędziu Dziewicy, Nasza Pani powiedziała dziewczynkom następująco: „Musimy czynić wiele dobrych uczynków, dużo pokutować i często nawiedzać Najświętszy Sakrament. Przede wszystkim musimy prowadzić dobre życie. Jeżeli nie będziemy tego czynić, to spadnie na nas wielka kara. Kielich zła już się wypełnia i jeżeli się nie zmienimy, dotknie nas straszna katastrofa”(18 października 1961).*

 

Oprócz tych słów, również usłyszałem o Ostrzeżeniu [el Aviso] i Cudzie, [el Milagro], które przewidują Karę

[el Castigo] (lub Oczyszczanie), i są wielkim darem Boga dla świata, aby nas nawrócić.

Od tego czasu bardziej poważnie potraktowałem moje życie chrześcijanina. Zacząłem przyjmować Komunię św. i uczestniczyłem we Mszy św. nieomal codziennie. Często przystępowałem do Spowiedzi. Modliłem się Różańcem nieomal codziennie (często z rodzicami, którzy modlili się codziennie od ślubu w 1946 roku aż do końca swojego życia). Ponadto w tym czasie, dzięki doświadczeniom z Garabandal, moja wiara zaczęła wzrastać, stała się bardziej dojrzała dzięki studiom. Postrzegałem dużo lepiej miłość Boga i potrzebę, aby była ona poznana przez innych. Wszystko to doprowadziło mnie w ciągu kilka lat do decyzji o całkowitym oddaniu się Bogu, a potem odkrycia mojego powołania do kapłaństwa.

W dniu 18 czerwca ubiegłego roku (2011) choć byłem prawie całkowicie odizolowany od tego, co dzieje się wokół Garabandal, z utęsknieniem przypominałem sobie to, co przeżyłem w 1962 roku i jak ważne było to dla mnie.

Szukałem w Internecie, czy jest coś nowego w tych Objawieniach maryjnych, i byłem bardzo zaskoczony. Szybko przeczytałem książkę Antonio Yague (Garabandal, 50 lat później) i zaraz później odkryłem posłanie Pana Jezusa przez Maryję Bożego Miłosierdzia.

 

Jest rzeczą oczywistą, że przeczytałem je wszystkie, z coraz bardziej rosnącym zdumieniem dla ich prawdy, absolutnego bezpieczeństwa, ich prostoty, ich pobożności i autorytetu, prawdziwie przemożnego. Myślę, że wszystkie te cechy zewnętrzne, wraz z łaską Ducha Świętego w sercu, którą postrzegamy, gdy je czytamy i rozważamy, są bardzo mocnymi dowodami ich autentyczności. Osobiście mogę poświadczyć, że pomogły mi bardziej i lepiej się modlić (kontemplacja, modlitwą ustna, krucjaty modlitwy), mam większą gorliwość apostolską, i żywsze pragnienie dla ścisłej współpracy z Panem dla zbawienia wszystkich ludzi.

 

Każdy z nas ma osobiste powołanie i musimy uświęcać siebie, tam, gdzie postawiła nas Opatrzność Boża. Ale niewątpliwie jest wielką łaską, że teraz otrzymujemy, te tak silne impulsy od naszego Pana, które zapraszają nas do słuchania i wiernego naśladowania Go we wszystkim, o co On nas prosi.

Cieszę się, że mogę wszystkich was serdecznie pozdrowić. Wraz z modlitwami i moim błogosławieństwem kapłana,

Ks. Victor Cano S.

Napisane w Orędzia Ostrzeżenie. Tagi: , , . Komentowanie nie jest możliwe
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.